Duża działka rolna Nowe Miasto oraz budowa mostów Gdańsk

W ramach rozliczenia z poprzednim pracodawcą, który musiał zakończyć działalność z powodu upadłości, dostała się nam działka rolna Nowe Miasto. Pierwotnie miały być tam postawione nowe hale produkcyjne i baraki dla pracowników, ale gdy okazało się, że inwestycja się nie powiedzie, bo zabrakło funduszy, ziemia poszła pod młotek. Jej część otrzymaliśmy niejako w spadku, w ramach zadośćuczynienia. Nie jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy, zdecydowanie wolałabym dysponować gotówką, ale cóż zrobić. Lepsze takie wyjście niż żadne. W pobliżu naszej nowej działeczki rozpoczęła się jakiś czas temu budowa mostów Gdańsk, wygląda więc na to, że w przyszłości będzie to naprawdę dobrze skomunikowana część miasta, a to z kolei spowoduje, że ziemia tutaj będzie coraz droższa. Może pojawi się jakiś lokalny inwestor z ciekawym rozwiązaniem inwestycyjnym? Kto wie. Może więc nie wyjdziemy na tym znowu aż tak źle. Działka rolna Nowe Miasto nie jest oczywiście obiektem moich westchnień i ucieleśnieniem marzeń, ale nie znaczy to, że długoterminowo nie będzie dobrą inwestycją. Budowa mostów Gdańsk przecież kiedyś w końcu zostanie zakończona i wówczas pojawi się mnóstwo chętnych na kupno gruntów, ziemi i nieruchomości w tej okolicy. Na to zresztą liczę. Nie mam zmysłu biznesowego, choć mój mąż nalega, by wykorzystać sytuację i rozkręcić własny biznes, podobny do tego, w którym swoje pierwsze kroki stawiał jego poprzedni pracodawca. Nie mamy aż takiego zabezpieczenia finansowego, ale mój mąż twierdzi, że nie jest to potrzebne. Trzeba tylko postarać się o kredyt na dobrych warunkach.