Dyktafon w pilocie oraz samochód zastępczy z aviva

Dziś na obiad postanowiłam zrobić rybę, więc wyciągnęłam pstrąga łososiowatego i chciałam ugotować do tej ryby ryż, jednak nie wiedziałam jak do końca go przyrządzić, aby wszystkim smakowało. Na początku chciałam zrobić czerwony ryż, jednak potem uznałam, że zdecydowanie jeśli dodam curry to będzie lepiej. Kiedy skończyłam robić obiad, poszłam do pokoju i usiadłam na fotelu, po czym włączyłam telewizor, naciskając przycisk na pilocie. Jednak nie mogłam przełączyć kanału, ale za to okazało się coś innego – miałam dyktafon w pilocie i mogłam się nagrać, co było całkiem ciekawą zabawą przez pierwsze piętnaście minut, później jednak znudziło mi się to zupełnie. Jednak po tym wszystkim zaczęłam się chwalić wszystkim, że posiadam dyktafon w pilocie i mówiłam, że jest to świetna zabawa. Bolała mnie strasznie głowa, nie miałam więc ochoty, aby odebrać samochód zastępczy z aviva. Leżałam więc w łóżku i rozmyślałam co by zrobić aż wreszcie wpadłam na pewien pomysł. Zadzwoniłam do firmy ubezpieczającej i zapytałam czy samochód zastępczy z aviva może odebrać za mnie ktoś inny. Nie mogłam się doczekać aż będę miała czym jeździć, ale nic nie zmusiłoby mnie tego dnia do wstania z łóżka. Z tego powodu załatwiłam też całą sprawę telefonicznie, a potem położyłam się spać. Zaraz zasnęłam i obudziłam się za jakieś trzy godziny, po czym włączyłam sobie film dokumentalny o kaktusach, który był bardzo interesujący. Właściwie żaden dokument dawno mnie zainteresował aż tak bardzo, choć oglądałam je bardzo często, nawet specjalnie kupiłam sobie specjalny program telewizyjny.